baby shower la Rubia

Witam Cię w moim świecie!

Będzie o tym, co kocham czyli o modzie, jedzeniu, makijażach i nie tylko. Czasem także o podróżach tych małych i dużych.

Dlaczego la Rubia (z hiszp. blondynka) w Barcelonie? Dlatego, że uwielbiam swój kolor włosów i nie zamieniłabym go na żaden inny! A Barcelona dlatego, że moja obecna przygoda dzieje się w tym oto mieście. Jest to za sprawą mojego męża, który jest  zawodnikiem tutejszego klubu, czyli jak już się domyślasz, w moim życiu jest też sport, który kocham nie tylko z powodu mojej drugiej połowy, ale również dlatego, że od dziecka wszędzie było mnie pełno. Zawsze w biegu – nie pamiętam czy kiedyś szłam spokojnie na przystanek autobusowy? Najpierw taniec, później trenowanie lekkiej atletyki, po drodze jeszcze narty, a teraz moją główną sportową pasją jest pilates i …siłownia.

Moda i make up? Był taki czas w moim życiu, że próbowałam swoich sił w świecie mody. Stąd moje wielkie zamiłowanie do stawiania przed obiektywem, przebierania się i malowania – jak każda mała dziewczynka.

Jedzenie..och tak, kocham jeść, chociaż tego po mnie nie widać! Poza tym, jako żona sportowca mam do wyżywienia w domu faceta 2,05 metra wysokości i do tego 110kg żywej wagi! Bardzo lubię gotować, i myślę, że z całkiem niezłym skutkiem… w każdym razie, jeszcze nikogo nie otrułam. Staramy się zdrowo jeść, także będzie też o eko i bio jedzeniu!

I to by było chyba na tyle.. mam nadzieję, że będzie Ci tu dobrze:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *