She wants to make you look beautiful

Zawsze inspirowały mnie kobiety, szczególnie te ze świata mody. Tym razem nie jest inaczej. Nie jestem pierwszą osobą, która uległa jej urokowi. Była muzą m.in. Andy’ego Warhola, który namalował jej słynny portret w czerwonych kolczykach. Właśnie z kolorem czerwonym kojarzy mi się Carolina Herrera, której kreacje mają niepowtarzalny styl, nie do podrobienia. Ostatnio marka CH Carolina Herrera, sygnowana jej imieniem i nazwiskiem, obchodziła 35. urodziny. Czy wiecie, że jako nastolatka zaraziła się miłością do mody podczas pokazu Cristobala Balenciaga, którego marka dzięki oryginalnym sneakersom i torebkom, przechodzi teraz renesans?

Tworząc moją stylizację, chciałam pokazać klasę z jaką zawsze kojarzyła mi się Carolina Herrera i jej projekty. Logo marki, to połączenie klasycznych kolorów: czarnego, czerwonego i białego. Muszę przyznać, że jako studentka spacerując ulicami Mediolanu, moją uwagę przykuła czerwona markiza z logo CH, która głeboko zapadła mi w pamięć. Dlatego też mój outfit postanowiłam oprzeć na kolorystyce charakterystycznej dla Caroliny Herrery.

Bazę stylizacji i zarazem najjaśniejszy jej punkt stanowi czarny top z wyszywanymi złotą nicią literami „C” i „H”. W dobie wielkich napisów, ten wybór raczej nie dziwi. Głównym fundamentem tego outfitu jest niezawodna czerń. Mam na sobie także grafitową dwurzędową marynarkę, która jakościowo bije na głowę inne koleżanki z siecówek. Udało mi się wypatrzeć ją w TK Maxx’ie i muszę przyznać, że to ostatnio jeden z moich lepszych zakupów. Jest świetnie skrojona, ma piękna podszewkę w ważki (trochę jak u Gucciego, pokażę ją wam bliżej przy okazji kolejnych wpisów) i wykonana jest z wysokiej jakości cienkiej wełny. Do tego założyłam czarne dzwony i zamszowe botki. Jako, że to jesień, wisienką na torcie jest płaszcz z alpaki od utalentowanej polskiej projektantki Aleksandry Markowskiej. Jest niesamowicie ciepły, delikatny w dotyku („nic nie gryzie”, jak to bywa czasem w przypadku wełny!) i jest lekki jak chmurka. Cudo! Szczerze polecam odwiedzić butik Oli na Saskiej Kępie w Warszawie. Taki płaszcz to klasyka nie na sezon, a lata. Czy widzicie tą nieziemską czerwoną podszewkę? Nadaje całej stylizacji charakteru w stylu Caroliny Herrery. Jest elegancko i kobieco. Czerwony jest tutaj tak samo oczywisty jak w butach Christiana Louboutina. Stylizacje wykończyłam perłami (bransoletka i kolczyki) oraz wąskimi okularami w modnym, kocim kształcie.

 

 

 

 

 

Koniecznie daj mi znać zostawiając komentarz, czy spodobał Ci się mój outfit.

Let me know in a comment if you liked my OODT.

 


I’m wearing:

Top – C H Carolina Herrera

Jacket – Rene Lazard

Coat – ALEKSANDRA MARKOWSKA

Pants – Zara

Brancelet & Earrings – Tous

Booties – U N I S A

Sunglasses – NET4CHIC

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *